Motylki 08.06-10.06.2020

08 – 12.06.2020 rok

 

      

  Temat: Cztery żywioły - powietrze, woda, ziemia, ogień.

 

 

 

 

Zajęcia rozpoczynamy od karty pracy 4 na stronie 1 (KP4, s. 1)


 

Cel: wypowiadanie się dzieci na temat pojazdów lądowych, wodnych, powietrznych; klasyfikowanie pojazdów według rodzaju, rozpoznawanie numeru alarmowego 112.

 

Film edukacyjny „Co lata, co pływa, co jeździ?

https://www.youtube.com/watch?v=WPJcmcGNTJQ

 

1. „Hops zaprasza na pokład samolotu”  – oglądanie ilustracji na KP4. Twórcza zabawa słowna.

–– Jak myślicie, dokąd leci Hops?

––Miejsca obok Hopsa są wolne. Czy ktoś z Was chciałby z nim polecieć?

–– Każde z was może zaprosić do samolotu jeszcze 2 dzieci. Pomyślcie chwilę w ciszy, kogo

byście zabrali i dlaczego.

 

2. „Hops i przyjaciele” – ćwiczenie przygotowujące do nauki pisania. Wykonanie ćwiczeń

z KP4, s. 1. Rysowanie kredkami ołówkowymi. Samodzielne zapisywanie imion.

 

3. „Jak wygląda samolot?” – wypowiedzi dzieci na podstawie ilustracji.

 

 

4. „Mój samolocik” – praca plastyczno-techniczna.

Pomoce: zdjęcia, ilustracje, modele samolotów, karton A3, ołówek, rolka po papierze toaletowym, kolorowy papier, nożyczki, klej, szablony: okienek, skrzydeł, ogona, śmigła samolotu.

Instrukcja wykonania:

–– Oklej rolkę po papierze toaletowym kolorowym papierem.

––Wzdłuż samolotu (po obu stronach) naklej okienka wycięte z kartonu.

–– Od szablonu odrysuj skrzydła i ogon samolotu.

–– Poproś osobę dorosłą o nacięcie nożyczkami dwóch brzegów rolki i wsuń w nacięcia:

z przodu duże skrzydła, a z tyłu małe skrzydła i ogon.

–– Z przodu doklej śmigło wykonane z dwóch cieniutkich paseczków papieru przyklejonych na krzyż.

 

 

 

5. „Hops, wiatr i dziwny ptak” opowiadanie Agnieszki Frączek.

– A to co? – zdziwił się Hops, gdy tuż przed nim wylądował z hukiem jakiś dziwny…

ptak? Był kolorowy jak papuga, wielki jak bocian i nieporadny jak kura. A w dodatku

ten ogon! Wyglądał jak łańcuch choinkowy, spleciony z różnobarwnych bibułek.

– Jak się nazywasz? I skąd się tu wziąłeś? – dopytywał Hops, hopsając wokół nowego

znajomego.

A ten wymruczał w odpowiedzi:

– Ałć…

„Śmieszne imię”, pomyślał Hops, ale nic nie powiedział, tylko obserwował, jak kolorowy

stworek otrzepuje skrzydła i ogon z piachu, złoszcząc się:

– Znowu klops! Przedwczoraj wylądowałem w bajorku, wczoraj na sośnie, a dzisiaj w piachu. Jak tak dalej pójdzie, to nikt się nie będzie chciał ze mną bawić. Bo co to za latawiec, który nie lata?

– Latawiec! No jasne! – Hops aż hopsnął z wrażenia. Przypomniał sobie, że już kiedyś widział tego kolorowego ptaka z łańcuchem choinkowym zamiast ogona. Nie, nie. Nie spotkał się z nim oko w oko, tak jak teraz. Obserwował ze swojej polany, jak latawiec tańczy, hen, wysoko na tle nieba. Ponad Hopsa domkiem na drzewie, ponad dziuplą dzięcioła Stefcia, ponad najwyższą z sosen. Co to był za widok! A teraz…

– Ojojoj – stękał latawiec, masując sobie to miejsce, z którego wyrastał jego kolorowy ogon. No tak, to było wyjątkowo twarde lądowanie… – Niech ja go tylko dogonię, to popamięta!

– Ale kogo?... – nie zrozumiał Hops.

– Jak to kogo? Wiatr, oczywiście. Zamiast wiać jak należy, kręci się w kółko, fika koziołki i wywija salta. Zresztą sam widzisz.

Rzeczywiście. Wiatr już kilka dni temu się rozbrykał, rozswawolił, rozhulał i najwyraźniej

wcale nie zamierzał przestać rozrabiać. Dzisiaj rano nad lasem fruwał kapelusz pana Miecia. Wczoraj wiatr porwał pranie pani Honoracie (na czubku brzozy, tej przed sklepem, wciąż dynda różowa podkolanówka w zielone ufoludki). A przedwczoraj jednym dmuchnięciem otworzył drzwi od obory, pełnej cieląt. Zanim pan Miecio zdążył zamknąć drzwi, cielątka radośnie rozbiegły się po okolicy.

– Cała wieś je ganiała! – przypomniał sobie Hops. – A one brykały po zagonkach, wskakiwały

do ogródków, zaglądały do domów… wlazły we wszystkie kąty! Ale miały zabawę! Nagle gdzieś w oddali rozległy się dziwne dźwięki. Coś dudniło, świstało i huczało.

Hu, hu! Szy… Hi, hi! Szy… Ha, ha! Szy…

„Co to?”, chciał zapytać Hops, ale zanim zdążył otworzyć buzię, już wiedział: To wiatr, na wspomnienie cielątek, rozrabiających we wszystkich zakątkach wsi, zadudnił ze śmiechu. Hu, hu! Szy… Hi, hi! Szy… Ha, ha! Szy…

– Słyszysz? – huknął latawiec, podrywając się do lotu. – Lecę, muszę się rozmówić z tym psotnikiem. I poleciał, szukać wiatru w polu. Ziuuu!

–– Jak wyglądał dziwny ptak, który wylądował z hukiem tuż przed Hopsem?

–– O co dopytywał Hops przybysza?

–– Na kogo był zły latawiec?

–– Gdzie Hops wcześniej widział latawiec?

–– Kogo chciał dogonić latawiec?

–– Co od kilku dni wyprawiał wiatr?

–– Co usłyszał Hops na końcu opowiadania?

–– Jakie to były dźwięki?

 

6. „Wiatr” – wykonanie ćwiczeń z KP4, s. 2–3. Wskazanie na ilustracji elementów, które są

związane z: powietrzem, wodą, ogniem i ziemią, sprawdzenie, czy wieje wiatr, i odpowiadanie

na pytanie, po czym można to poznać, dokończenie kolorowania obrazka.

 

7. „Powietrze” – zabawy badawcze. Co to jest powietrze? Powietrze to różne gazy krążące wokół Ziemi. Jest ono wszędzie, oddychają nim ludzie, zwierzęta rośliny, bez niego nie byłoby życia.

–– Czy powietrze można zobaczyć? (czystego powietrza nie widać)

R. demonstruje przezroczysty pojemnik. Jeżeli powietrze jest wszędzie, to na pewno jest

również w tym pojemniku, czy je widzimy?

–– Czy powietrze pachnie? (samo powietrze jest bezwonne)

Do tego doświadczenia należy zadbać, aby pomieszczenie było wywietrzone. R. zachęca dzieci do powąchania powietrza – prosi, żeby wykonały kilka oddechów nosem, a następnie rozpyla odrobinę wody z dowolnym olejkiem eterycznym, np.: pomarańczowym (perfumy), aby wykazać, że samo powietrze nie pachnie, ale przenosi zapachy pochodzące z innych źródeł.

–– Czy powietrze waży? (tak?)

Patyk zawieszamy na sznurku tak, aby powstały ramiona wagi. Do jego końców przywiązujemy

jednakowe puste balony. Następnie jeden z tych balonów wypełniamy powietrzem i ponownie mocujemy do ramienia wagi. Powinna się on przechylić na jego stronę ponieważ balon z powietrzem jest cięższy.

–– Czy powietrze się porusza? (tak)

N. demonstruje dzieciom wachlarz i mały wentylator. Wachlarz to przedmiot wykorzystywany najczęściej do poruszania powietrza, gdy jest nam gorąco. Kiedy powietrze porusza się wolno, powstaje mały wiaterek, gdy szybko – duży wiatr. Podobnie działa wentylator. Gdy go włączymy i zbliżymy doń wstążkę, to będzie ona powiewała. Im szybszy ruch powietrza wytworzony przez łopatki wentylatora, tym szybciej porusza się wstążka.

 

            

 

8. „Wietrzne dzwonki” – zabawa plastyczno-techniczna. Wykonanie wietrznych dzwonków

ze zużytych płyt CD. Dzieci dekorują krążki płyt, zaklejając ich stronę tytułową kolorowympapierem i rysując na niej dekoracyjne wzory mazakiem. Z pomocą R. łączą ozdobną płytę ze sznurkiem. Kilka sznurków z płytami kolejno przekładamy przez otwór płyty, która będzie stanowić łącznik elementów. Zawiązujemy każdy w taki sposób, aby zawieszone płyty zderzały się ze sobą podczas wiatru. Całość umieszczamy w wybranym miejscu w ogrodzie lub na tarasie.

 

9. „Co lata, co jeździ, co pływa?” „Zgadnij co to?” – rozwiązywanie zagadek

Po ulicy jeździ i ma cztery koła.

Szybko nim dojedziesz rano do przedszkola. (samochód)

 

Na przystankach się zatrzymuje i ludzi zabiera.

Pan kierowca w lusterka zerka, drzwi zamyka i otwiera. (autobus)

 

Ten pojazd nie jeździ, lecz lata.

Chętnie cię zabierze na drugi koniec świata. (samolot)

 

Płynie przez morza i oceany.

Zaprasza ludzi na rejs niezapomniany. (statek)

 

 

        

 

10. „Pojazdy” – wykonanie ćwiczeń z KP4, s. 4–5. Nalepianie pojazdów poruszających się po wodzie i tych, które latają. Nazywanie wszystkich pojazdów przedstawionych na ilustracji.

Wymienianie pojazdów mogących poruszać się po drogach. Wypowiadanie się, kiedy woda może być niebezpieczna. Rysowanie po śladzie helikopterów. Kolorowanie każdego helikoptera kredką w innym kolorze.

 

11. „Żywioły” – rozwiązywanie zagadek słownych.

Nigdy go nie widzimy,

lecz wątpliwości nie mamy,

że zawsze i wszędzie

nim oddychamy. (powietrze)

 

Smaczna i zdrowa,

mineralna lub kranowa. (woda)

 

Rośliny z niej czerpią pożywienie,

a niektóre zwierzęta

mają w niej schronienie. (ziemia)

 

        

 

12. „Kopalnia” – wyjaśnienie pojęcia na podstawie ilustracji w KP4, s. 6. Nalepianie dwóch górników na najniższym chodniku kopalni i dwóch wagoników na najwyższym korytarzu kopalni. Kopalnia to miejsce, w którym wydobywa się między innymi różne surowce, takie jak węgiel, sól, siarkę.

 

13. „Szukamy skarbu” – zabawa twórcza. Dzieci za pomocą sitek do piasku poszukują ciekawych kamyczków. Gromadzą je, by następnie ułożyć z nich dekoracyjną kompozycję na

tacy lub na kartonie – zabawy na świeżym powietrzu.

 

14. „Hodujemy kryształy” – zabawa badawcza. Na słoiczki po dżemie dzieci naklejają karteczkę ze swoim imieniem. Wlewają do nich wodę do około połowy wysokości słoika i łyżeczką wsypują sól. Sól rozpuści się w wodzie, stanie się niewidoczna. Na patyczkach dzieci z pomocą N. zawijają włochatą włóczkę, pozostawiając końcówkę o długości równej wysokości słoika. Patyczki kładziemy na krawędziach słoiczka, zanurzając nitkę w solance. Słoiczki odstawiamy na parapet okienny. Po kilku dniach na nitce będzie widać kryształki soli.

 

15. Z ogniem nie ma żartów. Rozmowa inspirowana wysłuchanym wierszem Agnieszki Frączek „Zapałka”.

– Lepiej przestań zgrywać śmiałka! –

zaskrzypiała w głos zapałka.

– Bo choć rozmiar mój niewielki,

to w zanadrzu mam iskierki:

kiedy będę w złym humorze,

one spalą nawet morze!

–– Dlaczego pewien zuch, który nie słuchał dobrych rad, teraz dmucha na zimne?

–– Co znaczy powiedzenie: „Nie igraj z ogniem”?

–– Czy dzieci mogą się bawić zapałkami?

 

16. „Różne oblicza ognia” – rozmowa z wykorzystaniem ilustracji z KP4, s. 7. Kolorowanie

naczyń, ogniska i strażaka. Wypowiadanie się na podstawie obrazków, kiedy ogień jest pożyteczny, a kiedy niesie zagrożenie. Ustalenie, z jakich cyfr składa się numer telefonu alarmowego. Powtarzanie numeru, aby został przez dzieci dobrze zapamiętany.

 

       

 

 17.  Ważne numery alarmowe

 

   

Źródło: przedszkolankowo.pl, you tube, wyd. PWN.